Dzielenie się zdjęciami dzieci w mediach społecznościowych stało się tak powszechne, że większość rodziców nawet nie zastanawia się nad konsekwencjami tego działania. Termin „sharenting” powstał z połączenia angielskich słów „share” (dzielić się) i „parenting” (rodzicielstwo) i oznacza regularne publikowanie przez opiekunów informacji, fotografii oraz filmów z życia swoich pociech. Według najnowszych badań aż 43 proc. rodziców publikuje w internecie wizerunek swoich dzieci, a rocznie trafia tam średnio 72 zdjęcia i 24 filmy przedstawiające maluchy. Większość rodziców jest przekonana, że materiały te widzą tylko ich znajomi, jednak rzeczywistość bywa zupełnie inna. W dobie mediów społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy TikTok, sharenting nabiera nowego znaczenia i niesie ze sobą poważne zagrożenia dla prywatności oraz bezpieczeństwa dzieci.
Spis treści:
Realne zagrożenia związane z publikowaniem zdjęć dzieci
Przeciętne dziecko do 13 roku życia ma w sieci ponad tysiąc swoich zdjęć, często publikowanych bez jego wiedzy i zgody. Raz umieszczone w internecie treści żyją własnym życiem i praktycznie niemożliwe jest ich całkowite usunięcie. Zdjęcia dziecka w kąpieli, kostiumie czy z widocznym adresem domu mogą krążyć po sieci latami i trafić w niepowołane ręce. Funkcjonariusze policji wielokrotnie podkreślają, że fotografie dzieci są przerabiane w sposób erotyzujący lub zestawiane z innymi gorszącymi treściami. Problem dotyczy również narażenia dzieci na hejt, kpiny oraz krzywdzące komentarze. Coraz częściej spotykane jest zjawisko „parental trollingu”, polegające na publikowaniu przez rodziców treści kompromitujących i upokarzających dziecko, co wpływa negatywnie na jego godność i poczucie własnej wartości.
Sprawdź także: Pierwszy telefon dla dziecka – kiedy, jaki i dlaczego warto go kupić?
Aspekty prawne sharentingu
Wizerunek dziecka podlega ochronie prawnej jako dobro osobiste zgodnie z art. 23 kodeksu cywilnego. Według art. 81 ustawy o prawie autorskim rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia przedstawionej na nim osoby. W przypadku dzieci zgody tej udzielają rodzice jako przedstawiciele ustawowi, jednak muszą działać zawsze na korzyść dziecka i dla jego dobra, zgodnie z art. 95 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Policja podkreśla, że w skrajnych przypadkach nadmierny sharenting może być uznany za naruszenie dóbr osobistych dziecka lub nawet zagrożenie jego bezpieczeństwa. We Francji zmieniono w 2024 roku definicję władzy rodzicielskiej w kodeksie cywilnym, wprowadzając obowiązek dbania przez rodziców o prywatność i ochronę wizerunku dziecka. Podobne rozwiązania prawne są poszukiwane w Stanach Zjednoczonych, Norwegii, Australii czy Wielkiej Brytanii.
Jak bezpiecznie publikować zdjęcia dzieci w sieci?
Jeśli rodzice zdecydują się na publikowanie zdjęć swoich dzieci, powinni przestrzegać kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa. Przede wszystkim warto unikać udostępniania zdjęć w sieciach społecznościowych na rzecz bezpiecznych prywatnych komunikatorów internetowych, które mają funkcje pozwalające na wysyłanie wiadomości dostępnych tylko przez krótki okres. Bezpieczniej jest też wysyłać zdjęcia zwykłym e-mailem lub za pomocą MMS-ów. Rodzice powinni chronić swoje konta w mediach społecznościowych, ograniczając widoczność publikowanych postów tylko do zaufanych osób. Przed opublikowaniem zdjęć należy zrobić ich selekcję i unikać materiałów naruszających prywatność, takich jak fotografie dziecka w kostiumie kąpielowym lub w wannie. Zaleca się ukrycie twarzy dziecka poprzez zrobienie zdjęcia jego pleców lub wstawienie emotikonów.

Bardzo ważne jest pytanie dziecka o zgodę na publikację jego wizerunku. Nawet małe dzieci w wieku 4-6 lat mogą wyrazić opinię o publikacji ich zdjęć, a starsze dzieci powinny zawsze być pytane o zgodę. Bez tego rodzice uczą je, że nie mają prawa do prywatności i ochrony własnego wizerunku, co może zwiększyć ryzyko, że w przyszłości dziecko padnie ofiarą internetowych przestępców. Rodzice powinni także unikać zamieszczania zdjęć z lokalizacją i oznaczeniami miejsc, szczególnie tam, gdzie dziecko bywa regularnie, aby nie ułatwiać obcym osobom identyfikacji i lokalizacji malucha.
Sprawdź także: Zegarek z GPS dla dziecka – dlaczego karta prepaid sprawdza się lepiej niż abonament?
Techniczne zabezpieczenia wspierające rodziców
Współcześni dostawcy internetu oferują różnorodne narzędzia kontroli rodzicielskiej, które mogą wspierać rodziców w ochronie dzieci przed zagrożeniami w sieci. Kontrola rodzicielska dostępna w aplikacji Play24 pozwala ograniczać czas spędzany przez dzieci w internecie oraz blokować dostęp do nieodpowiednich treści. Dzięki możliwości zarządzania ustawieniami z poziomu aplikacji rodzice mogą w każdej chwili dostosować poziom zabezpieczeń do potrzeb swojej rodziny. Funkcja ta pozwala na zablokowanie dostępu do internetu dla wybranych urządzeń lub konkretnych stron internetowych, co może być szczególnie przydatne w zapobieganiu przypadkowemu trafieniu dzieci na nieodpowiednie treści.

Bezpieczne alternatywy dla sharentingu
Rodzice szukający możliwości dzielenia się zdjęciami swoich dzieci z rodziną i przyjaciółmi mają do dyspozycji bezpieczniejsze alternatywy niż publiczne media społecznościowe. Prywatne albumy cyfrowe pozwalają na tworzenie zamkniętych kolekcji zdjęć dostępnych tylko dla zaufanych osób. Warto także rozważyć powrót do tradycyjnych albumów i wydruków, które stanowią świetną alternatywę dla cyfrowego sharentingu i nie narażają dziecka na ryzyko związane z obecnością w internecie. Rodzice powinni również unikać publikowania treści intymnych, nawet jeśli wydają się niewinne. Opublikowanie kilku ogólnych informacji o dziecku i zamieszczenie paru zdjęć w mediach społecznościowych nie musi od razu prowadzić do uruchomienia lawiny negatywnych konsekwencji, jednak kluczowe jest rozsądne podejście i świadome korzystanie z mediów społecznościowych.
