Czy telefony podsłuchują, żeby wyświetlać spersonalizowane reklamy_1.jpg
Rozrywka

Czy telefony podsłuchują, żeby wyświetlać spersonalizowane reklamy? Rozwiewamy wątpliwości!

12 grudnia 2025 5 minut czytania

Czy telefony naprawdę podsłuchują rozmowy, żeby wyświetlać spersonalizowane reklamy? Przeczytaj artykuł i dowiedz się więcej!

Teoria o podsłuchiwaniu rozmów przez smartfony jest coraz popularniejsza. Trudno, żeby było inaczej, albowiem często już chwilę po rozmowie pojawia się reklama wspomnianego produktu w mediach społecznościowych czy na stronach internetowych. Skoro już dawno mamy do czynienia z reklamami remarketingowymi lub retargetingowymi śledzącymi użytkowników, nikogo nie dziwią podobne praktyki wobec podsłuchiwania rozmów telefonicznych. Jednak w praktyce jest to dużo bardziej skomplikowane. Warto wiedzieć, co naprawdę stoi za spersonalizowanymi reklamami wyświetlanymi na telefonach.

Spis treści:

  1. Czy smartfony naprawdę nagrywają rozmowy użytkowników?

  2. Skąd bierze się wrażenie podsłuchiwania: zasada działania uprawnień do mikrofonu w telefonie

  3. Jak ograniczyć personalizację reklam na smartfonie?

  4. Czy nowoczesne smartfony są bezpieczne?

Czy smartfony naprawdę nagrywają rozmowy użytkowników?

Inwigilacja bez wiedzy i zgody osób poddanych procesowi może przyjmować formy fizyczne (obserwacja) i elektroniczne, realizowane poprzez podsłuchy, kamery czy GPS. Z najróżniejszych środków służących inwigilacji korzystają służby. Jednak wielu Kowalskich również ma wrażenie bycia śledzonym. Nie może być inaczej, skoro w internecie w telefonie stale wyświetlają się reklamy produktów lub usług, które budziły zainteresowanie.

Oczywiście nie jest to efekt przypadku. Wręcz przeciwnie – to wynik działania systemów reklamowych analizujących aktywność w sieci, w tym odwiedzane strony, przeglądane produkty i wyszukiwane hasła. Wielokrotnie podobny scenariusz powtarza się po zakończonej rozmowie telefonicznej, kiedy podczas przeglądania sieci pojawiają się reklamy produktów, o których niedawno rozmawiano.

Kobieta rozmawia przez telefon

Nic dziwnego, że pojawia się wówczas podejrzenie, że smartfon słucha, co dzieje się w otoczeniu i podsłuchuje rozmowy użytkownika. Natomiast nie ma potwierdzonych dowodów, że nowoczesne telefony masowo nagrywają prywatne rozmowy użytkowników w celu dopasowywania reklam. Wymagałoby to bowiem stałego rejestrowania dźwięku, przesyłania danych na zewnętrzne serwery i ich późniejszej analizy. Nie tylko byłoby to trudne technicznie, ale też skrajnie ryzykowne w ujęciu prawnym i stosunkowo łatwe do wykrycia przez specjalistów od cyberbezpieczeństwa.

Sprawdź także: Od linku do logowania: ścieżka oszustów do Twojego konta

Skąd bierze się wrażenie podsłuchiwania: zasada działania uprawnień do mikrofonu w telefonie

Przekonanie o nagrywaniu rozmów może być wzmacniane przez sposób działania asystentów głosowych. To aplikacje reagujące na określone komendy dźwiękowe (np. „Hej, Siri”), co oznacza, że mikrofon faktycznie musi rozpoznać dźwięk. Bywa to interpretowane jako ciągłe nasłuchiwanie. Nie ma to miejsca, natomiast zdarza się, że po uzyskaniu zgody użytkownika niektóre usługi asystentów głosowych mogą analizować fragmenty nagrań. Nie służy to jednak dopasowywaniu reklam, ale udoskonalaniu narzędzia. Mimo że może to budzić kontrowersje, w dobie walki koncernów technologicznych (m.in. Amazon, Google, Apple i Microsoft), wygrywa chęć stworzenia idealnego asystenta głosowego.

Telefon z wyświetloną na ekranie aplikacją z asystentem głosowym

Podobne uprawnienia na zasadzie wyrażenia zgody można przypisać wybranym aplikacjom. Jednak uprawnienie do mikrofonu nie oznacza jeszcze, że aplikacja może nagrywać dźwięk w sposób ciągły. Dotyczy to wyłącznie konkretnej funkcji, z której korzysta użytkownik. Nie jest to równoznaczne z ciągłym nagrywaniem rozmów pod kątem marketingowym.

Oczywiście dotyczy to korzystania z telefonu w normalnym trybie, bez wirusów i złośliwego oprogramowania szpiegującego. Spyware jest instalowany przez użytkownika nieświadomie. Szkodliwe oprogramowanie może trafić na smartfona przez fałszywe aplikacje, linki, załączniki i luki w systemie. Wówczas, w zależności od zaawansowania, spyware faktycznie może nagrywać dźwięk z mikrofonu, uzyskać dostęp do kamery, śledzić lokalizację, kopiować wiadomości, połączenia, pliki, a także przesyłać dane na zewnętrzne serwery bez widocznych sygnałów. Jednak jest mało prawdopodobne, że złośliwe oprogramowanie posłuży wówczas do personalizacji reklam. Istnieje dużo większe ryzyko, że zostanie wykorzystane do inwigilacji konkretnej osoby.

Jak ograniczyć personalizację reklam na smartfonie?

Przy obecnym poziomie wiedzy można pokusić się o stwierdzenie, że odczucie czytania w myślach i podsłuchiwania przez telefon, jest tylko mylnym wrażeniem. Najczęściej wynika to z analizy aktywności w internecie – odwiedzanych stron, wyszukiwanych tematów, używanych aplikacji i danych o lokalizacji. To informacje wykorzystywane przez algorytmy przewidujące potencjalne zainteresowania użytkowników, bez potrzeby wypowiadania na głos. Zdarza się też, że podczas rozmowy, na przykład ze znajomym lub członkiem rodziny, również są poruszane tematy wyszukiwanych produktów czy usług. To także może dawać fałszywe poczucie podsłuchiwania.

Najważniejsze, że użytkownicy mają narzędzia, które przynajmniej częściowo chronią przed zindywidualizowanymi treściami marketingowymi. W pierwszej kolejności warto wyłączyć lub ograniczyć personalizację reklam w ustawieniach systemu operacyjnego. Powinno to skutkować ograniczeniem profilowania reklamowego, a w konsekwencji zmniejszeniem wyświetlania takich treści.

Dobrą praktyką jest też regularne przeglądanie ustawień prywatności. Pozostałe działania powinny skupić się wokół ograniczenia uprawnień aplikacji (np. z wykluczeniem mikrofonu i aparatu), a także kontroli danych lokalizacyjnych (np. dostęp do lokalizacji tylko podczas używania aplikacji).

Sprawdź także: AI w rękach hakerów. Jak zadbać o cyberbezpieczeństwo w firmie?

Czy nowoczesne smartfony są bezpieczne?

W praktyce współczesne telefony to zaawansowane urządzenia uznawane za bezpieczne. Nowoczesny smartfon korzysta z aktualnych systemów operacyjnych, regularnych poprawek bezpieczeństwa oraz rozbudowanych mechanizmów kontroli dostępu do danych. To wszystko ma kluczowe znaczenie dla ochrony prywatności użytkownika.

Natomiast nadal nie oznacza to całkowitej odporności na zagrożenia. Najbardziej podatne na ataki są starsze telefony pozbawione aktualizacji systemowych. Brak wsparcia oznacza, że z czasem ryzyko naruszenia bezpieczeństwa rośnie. Zwłaszcza że cyberprzestępcy nie tracą czasu, a wręcz przeciwnie – stosują coraz to bardziej zaawansowane narzędzia i technologie.

Ostatecznie dużo zależy od użytkownika. Podstawą bezpiecznego korzystania z telefonu jest instalowanie aplikacji z zaufanych źródeł, regularne aktualizowanie systemu operacyjnego oraz świadome zarządzanie uprawnieniami. Warto zadbać też o program antywirusowy i usługi podnoszące bezpieczeństwo użytkownika (np. Ochrona Internetu, Bezpieczny Internet, SafeMe).

Sprawdź także: 5 najgroźniejszych oszustw online w 2025 roku – sprawdź, jak się chronić?

Przy zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa i świadomego korzystania z telefonu, nie ma dowodów na masowe nagrywanie prywatnych rozmów. Byłoby to kosztowne, trudne do ukrycia oraz ryzykowne prawnie i wizerunkowo. Dlatego należy zakładać, że systemy reklamowe wciąż opierają się głównie na analizie aktywności użytkowników w internecie, danych kontekstowych i zachowań w aplikacjach.

Równocześnie firmy technologiczne deklarują, że po uzyskaniu zgody użytkownika analiza poleceń głosowych może być faktem. Stąd, jeżeli aplikacja na to pozwala, można zabronić asystentowi analizy, a nawet odsłuchać i ręcznie usuwać zapisane nagrania. Żeby to zrobić, wystarczy wejść w ustawienia prywatności asystenta głosowego lub wypowiedzieć odpowiednią komendę (np. „Ok Google, usuń moją aktywność” lub „Ok Google, usuń moją ostatnią rozmowę”).

Play Expert poleca

Sprawdź najkorzystniejsze oferty na play.pl