Jak budować motywację u dziecka?

Rodzic i dziecko czytają książkę

"Lepiej dać komuś wędkę niż rybę". Brzmi trochę jak truizm, prawda? A niech brzmi. Bo często to, co wydaje się nam oczywiste, wcale takie nie jest. A ponieważ bardzo lubię otwierać ludziom oczy, postanowiłem trochę Wam ten motyw wędki i ryby przybliżyć.
Już widzę tę idealną scenę oczyma wyobraźni. Ciepły rodzinny dom na peryferiach miasta, rodzice, zanurzeni w lekturze ciekawej książki, delektują się kawą i rozkoszują się widokiem za oknem, a ich słodkie dzieciaki zaczytują się w lekturze, robią staranne notatki, recytują wierszyki i z chęcią śpiewają piosenki edukacyjne po angielsku, powtarzając przy tym odmianę czasowników nieregularnych. Niestety, takie idylliczne obrazki widujemy dużo częściej w reklamach niż w realu. Rodzice czytają, owszem, ale pod warunkiem, że znajdą na to czas, a rzadko im się to udaje. Kawę również piją, ale raczej zimną, bo zawsze jest coś do zrobienia, a co do dzieciaków - no cóż, bywa różnie. A może to nie jest czysta fantazja? Może to nie dzieje się tylko w naszych głowach? A gdyby tak odczarować rzeczywistość i sprawić, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki dzieciaki będa z pasją sięgać po ukochane książki, odrabiać prace domowe, realizować projekty szkolne i aktywnie uczestniczyć w zajęciach lekcyjnych? To byłoby naprawdę coś wielkiego.
Ale jak tego dokonać?
Mam pewien chytry plan.

Pokaż, że Twoje dziecko jest wyjątkowe

Twoje dziecko na pewno ma mnóstwo talentów i zdolności, swoje pasje i zainteresowania. A gdyby tak dać mu poczucie, że to, co robi, jest wyjątkowo, piękne, mądre, dobre i nietuzinkowe? Jakby mu tak częściej mówić, że “chcieć znaczy móc”, że warto próbować nowych rzeczy i poszukiwać nowych rozwiązań? Że warto wierzyć w siebie i swoje możliwości, robić to, co się kocha, i przy okazji rozwijać pasje?

Daj swojemu dziecku poczucie, że nie musi być idealne

 

Tom Kelly mawiał: "Ponoś porażki często, abyś mógł odnieść sukces szybciej". Zgadzam się z tą tezą i uważam, że lepsze jest nieidealne zrobione niż idealne niezrobione. A gdyby tak dać dziecku poczucie, że nie musi być idealne, ale że jest mądre i ważne? Poczucie, że warto popełniać błędy, gdyż to one nas kształtują i czynią nas silniejszymi? Jak mawiał już Sokrates: "Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy". Warto być sobą w swej niedoskonałości i próbować sięgać gwiazd. Czyż nie byłoby pięknie, gdyby Twoje dziecko miało poczucie swojej wyjątkowości i przyzwolenie na ciągłe poszukiwanie, eksperymentowanie, doświadczanie?

Zbuduj poczucie sprawstwa

 

Motywacja ma wielką moc. Dobrze nazwała to Amelia Earhart: "Najtrudniejsze jest zdecydowanie się na działanie. Reszta to już tylko kwestia wytrwałości". Wielu dzieciom brakuje wiary, że mogą osiągnąć sukces, wiary w siebie, we własne możliwości i zdolności… A gdyby tak przypomnieć im momenty, w których osiągnęli upragniony cel, zdobyli swój szczyt, dokonali małych wielkich rzeczy? Gdyby dziecko miało poczucie, że już kiedyś użyło "dobrego zaklęcia" i mimo trudności dokonało czegoś wielkiego? Napisało trudny sprawdzian, wyrecytowało długi wiersz, stworzyło mega pracę plastyczną, dobiegło do mety ze świetnym czasem, zdobyło medal na zawodach sportowych? Pamiętajmy o słowach Nicka Vujicica: "Jeśli nie czujesz się godny, by wyrosły Ci skrzydła, nigdy nie oderwiesz się od ziemi". Pozwólcie, aby Waszym dzieciom wyrosły skrzydła i aby mogły wznieść się tak wysoko, jak tylko zapragną.

Wprowadź swoje dziecko w stan flow

 

Jak zainspirować i dać wyzwanie poznawcze swojemu dziecku? Jak sprawić, żeby marzyło o poszerzaniu horyzontów i nabywaniu nowych umiejętności? Moja rada jest prosta. Podążaj za dzieckiem i jego pasjami, rozmawiaj z nim, wsłuchaj się dobrze w to, co mówi, i w to, czego pragnie. Kup mu wymarzony komiks, obejrzyj z nim ulubiony serial, pograjcie razem w ukochane gry. Zaangażuj się we wspólne działanie, zmobilizuj Twoje dziecko i postaraj się, aby było w pełni pochłonięte jakąś aktywnością. Może elementy grywalizacji, jakiś czelendż? Dzięki temu dzieciaki będą mieć poczucie, że wstąpiła w nie ogromna energia i siła, że mają moc, a entuzjazm, motywacja i satysfakcja - gwarantowane. Widok dziecka, które z wypiekami na twarzy układa nowe klocki, tworzy nieszablonową strategię podczas gry w planszówki czy nie chce pójść spać, bo czyta ukochanego picture booka… To jest bezcenne.

Nie dawaj gotowych rozwiązań

Przepis na sukces, gotowe rozwiązania, schematy, szablony? Im wszystkim mówimy NIE! Jak mawiał Josef Albers: "Prawdziwa nauka bardziej polega na zadawaniu odpowiednich pytań aniżeli na dawaniu odpowiedzi". Podsuń swojemu dziecku kilka sposobów na rozwiązanie problemu, zapal mu światło, podpowiedz, zainspiruj, nakieruj, a przede wszystkim towarzysz mu w drodze rozwoju i poznania. Daj wędkę, a nie rybę. Z wędki można skorzystać wiele razy, zaś połów ryb nie zawsze bywa obfity, a nawet jeśli się uda - starczą na raz i na bardzo krótko, bo szybko mogą zacząć się psuć.

Zastanów się, jakiego wyboru dokonać

 

Gdy Twoje dziecko zacznie narzekać i rozważać kwestię choćby zdawania matury, masz dwa wyjścia. Poddać się nieprzyjemnym uczuciom takim jak lęk, złość czy gniew oraz robić mu wymówki - albo wspólnie zastanowić się na nad konsekwencjami niezdawania egzaminu. I czy te konsekwencje nie będą gorsze od tych, które dziecko poniesie, jak do niego przystąpi. Często uświadomienie sobie "mniejszego zła" jest zbawienne i powoduje, że przestajemy "kopać się z koniem", a wtedy szybciej podejmujemy decyzje, licząc się z tym, że czasem trzeba przełknąć gorzką pigułkę. Bo najważniejsza jest droga, nie cel. A zatem...
Motywacja jest bardzo ważna.
Motywacja polega na głębokim dialogu, prowadzonemu samemu ze sobą, oświetlonym mądrością i towarzyszeniem bliskich.
Dialogu, w którym padają trzy najważniejsze słowa: "mogę, chcę, zrobię".
Podpisuję się pod słowami Konfucjusza. "Tysiącmilowa podróż zaczyna się od pierwszego kroku". Wierzę, że go uczynicie :)

bio