Powrót Samsung Galaxy Fold
Elastyczna przyszłość smartfonów?

Smartfony 2020. Elastyczna przyszłość smartfonów?

Przyznajcie się, ile razy mówiliście do siebie: „Ja już za tym nie nadążam”. Niemal na co dzień czytamy o nowych technologiach. U wielu użytkowników rodzą one uzasadnioną wątpliwość. W tym artykule poznasz:

 

Najnowsze trendy w smartfonowej przyszłości

Czy warto podążać za trendem smartfonowej przyszłości już teraz, a może lepiej poczekać czy wręcz dać sobie spokój z pogonią za najnowszymi wynalazkami. Osoby bardziej zachowawcze przywołują przykład technologii 3D, która miała zrewolucjonizować odbiór telewizji. Jednak po kilku poważnych eksperymentach wszyscy liczący się gracze telewizyjni zrezygnowali z produkcji programów lub transmisji sportowych w trójwymiarze. Czy podobnie za dwa lata albo i szybciej zapomnimy o składanych smartfonach? Wszystko wskazuje na to, że nie. Jeszcze kilka lat temu pomysł na urządzenia ze składanymi ekranami to była zwykła fantastyka, spotykana w filmach, książkach i komiksach. Tęsknota za przyjazną i wygodną elektroniką nie jest czymś nowym. Od ponad dwóch dekad mamy na rynku elastyczne, składane czy nawet zwijane przenośne klawiatury. To wciąż jednak niszowy gadżet niż prawdziwy trend, a składane ekrany to o wiele bardziej skomplikowana sprawa. Zaangażowanie największych graczy na rynku w rozwój zwijanych smartfonów nakazuje myśleć, że czeka nas spora zmiana.

przeczytaj również artykuł: Złap formę! Inteligentne zegarki i fit opaski w 2020 roku

Pierwszy prototyp elastycznego smartfona

Jednym z pierwszych było Lenovo, które już kilka lat temu, podczas konferencji Tech World 2016, przedstawiło prototyp elastycznego smartfona, który można było złożyć w taki sposób, by stał się opaską na rękę. Już wtedy chiński gigant mówił, że największym wyzwaniem jest połączenie elastyczności z wydajną baterią. Pierwszy elastyczny prototyp pozostał tylko modelem, co jasno pokazało, jak wielkim wyzwaniem jest przygotowanie tak zaawansowanego rozwiązania.

Samsung Galaxy Fold nowa wizja przyszłości smartfonów

W listopadzie 2018 roku Samsung oficjalnie zaprezentował model ze składanym ekranem Infinity Flex Display. Prezentując sprzęt, przedstawiciele firmy mówili o nowej wizji przyszłości smartfonów. Pozornie mamy do czynienia z tradycyjnie wyglądającym telefonem. Ten jednak rozkłada się jak książka, przez co natychmiast zamienia się w nieduży (przekątna 7,3 cala) tablet.

Oczywiście, prezentacji towarzyszyły złośliwe komentarze, mówiono, że to nic więcej jak tylko smartfon z klapką. Mimo to, w 2019 roku wprowadzono na rynek model Galaxy Fold. Miał on zainteresować użytkowników biznesowych – dzięki temu elastycznemu smartfonowi, podczas podroży lub pilnych spotkań, nie trzeba byłoby używać tabletu lub laptopa, a także można byłoby wykorzystać go w celach rozrywkowych.

Huawei Mate X elastyczna wojna z Samsungiem

Gdzie jest Samsung, tam musi być też Huawei, który od października chwali się smartfonem Huawei Mate X. Założenia w działaniu były podobne. Huawei zaoferował – po rozłożeniu – 8-calowy ekran. Absolutnie topowe parametry zachęcały do kupna. Niebawem pojawi się nowa wersja, w którym postawiono na zwiększenie wytrzymałości i mocy. Jest też dostępna nowsza wersja Huawei Mate Xs z roku 2020. Ten smartfon w pełni może już korzystać z zasięgu sieci 5G.

Huawei Mate Xs
Huawei Mate Xs dostępny w Play

Motorola RAZR czy podbije świat

Nieco mniejszy ekran (6,2 cala, proporcje ekranu bardziej „telewizyjne” – 21:9) ma Motorola RAZR, czyli składany smartfon, którym Motorola chce podbić świat. Klasyczny RAZR to telefon z klapką, a najnowszy model prezentuje się bardzo podobnie. Motorola jest wygodniejsza do transportu – zajmuje mniej miejsca w kieszeni i jest lżejsza.

Specjalnie tani smartfon od Escobara

Składane specjalnie smartfony proponuje rodzina Escobarów. Tak, tych Escobarów. Roberto, brat słynnego, nieżyjącego szefa narkotykowego kartelu, wprowadził na rynek Escobar Fold 1. Tu nikt nie przejmuje się rozmiarem i z rozmachem godnym latynoskiej popkultury proponuje nam aż 7,8 cala. Ogromnym argumentem są ceny. Za model z 6 GB RAM i 128 GB pamięci trzeba zapłacić około 1350 złotych, zaś model z 8 GB/512 GB kosztuje około 1900 złotych. Skąd taka „taniość” w stosunku do konkurencji? Nie dostaniemy go nigdzie na świecie, w żadnym sklepie, markecie czy w salonie. By go kupić, trzeba skorzystać ze specjalnej strony internetowej. Jak w związku z tym ma działać ewentualny serwis gwarancyjny, łatwo to sobie wyobrazić. To oczywiście nie wszystko. Gracze z niecierpliwością oczekują propozycji od Sharpa, która ma być skrojona na miarę ich oczekiwań. LG, OPPO czy Xiaomi także szykują się na elastyczną rewolucję.

Jeszcze większe zmiany w świecie smartfonów

Opisujący rynek specjaliści mówią wprost – to dopiero początek zmian w smartfonowej przyszłości ale należy spodziewać się tak szybkiej rewolucji i wyścigu technologicznego, jaki towarzyszył nam zawsze przy powstawaniu kolejnych modeli smartfonów. Czeka na nas jeszcze wiele zaskakujących nowości w świecie smartfonów

Rekomendowane

Czarno-biała grafika przypominająca ciasteczka z kawałkami czekolady

Ustawienia plików cookie

Korzystamy z plików cookies i podobnych rozwiązań umieszczanych w Twoim udządzeniu przez nas lub podmioty trzecie, jeżeli pozwalają na to ustawienia Twojej przeglądarki internetowej. Dzięki temu nasza strona działa poprawnie, możemy analizować korzystanie ze strony oraz dostosować wygląd strony i nasze reklamy do Twoich preferencji i zainteresowań. Poznaj szczegóły i możliwość zmiany ustawień w Polityce prywatności i Cookies.